rafal111 napisał(a):Liczyłem na takie bzdurne odpowiedzi często są spotykane. Problem jest w mentalności mają 20 ha zboża do wykoszenia trochę pogody ktoś wyjechał to aż się trzęsą czemu nie u nich tylko pojechał do kogoś innego on musi mieć pierwsze nakosi mokrego ale zadowolony bo pierwszy.. co ja mówię 20 ha ludzie mają 5 ha i kupują swój kombajn xd
No u mnie właśnie około 20 ha zbóż i jest kombajn

ale też się człowiek zastanawia czy nie lepiej wynająć usługę. Po pierwsze, wezmę duży kombajn to w tęgim łanie leci bez problemu, a u nas tym małym kosić szczególnie żyto hybrydowe to bywało różnie. Następna sprawa, mam możliwość usługi koszenia z odwozem i zmieleniem ziarna w rękaw, zapakują i tylko brać do karmienia. I trzecie, najważniejsze, zasoby ludzkie. Dobrze jak jest komu pomóc przy odwozie, rozładunku, zastąpić w oborze te kilka udojów. Widzę na swoim przykładzie , pomocników ubywa, a roboty przybywa. I zakup jakiegoś ładnego egzemplarza to już dziesiątki tysięcy złotych. A na dwa dni pracy średni biznes. Do traw i kukurydzy też wynajmuję, terminowo jest spoko, robota wykonana bardzo dobrze. Ale to każdy musi sam na swoim przykładzie wybrać najlepszą opcję.