Jedyne co mogę powiedzieć to to że Bizony i wszystkie inne maszyny powyżej 40 lat powinni przychodzić, dać parę zł i z urzędu złomować żeby ludzie się tym nie męczyli
Było sporo więcej do koszenia niż w poprzednim roku a te koszenie zeszło jak z bicza strzelił. Aż na koniec trzeba było pomyśleć czy to na pewno wszystko skoszone, dopiero przy belowaniu słomy dotarło jak sprawnie poszło koszenie w porównaniu do poprzednich lat.
Kombajn na szczęście niczym nie zaskoczył, przed sezonem wymieniliśmy można powiedzieć że 80% pasów (większość profilaktycznie) i łańcuch w podajniku + przegląd klimatyzacji.